• Wpisów:38
  • Średnio co: 46 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:45
  • Licznik odwiedzin:7 840 / 1808 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Rano otwierasz oczy, wstajesz i zaczynasz swój dzień. W ciągu dnia wykonujesz szereg różnych czynności, jedne z chęcią, a inne z przymusu. Rozmawiasz z innymi ludźmi na różne tematy. Mówisz, że wszystko jest w porządku, że nigdy nie było lepiej. Mówiąc to każde z was idzie w swoją stronę. Wieczorem kładziesz się spać, przytulasz głowę do poduszki i myślisz. O czym? O tym jak chciałabyś, aby było i o tym jak jest naprawdę. I ryczysz w tę cholerną poduszkę, zastanawiając się, ile łez jeszcze pomieści.
  • awatar hells angel: Przytulając głowę do poduszki, zamykam oczy i myślę o tym, jak mogłoby wyglądać moje życie. Paranoicznie boję się przyszłości, nie tęsknię za przeszłością, ale i nie podoba mi się teraźniejszość. Co zrobić? Mogłabym wiecznie leżeć z głową w chmurach i marzyć, marzyć...
  • awatar Żyleta97: Samotność to brak zrozumienia... Zakochałam się w twoim blogu,byłoby mi miło,gdybyś mnie odwiedziła ;)
  • awatar Małolata :*: tak właśnie jest ;c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›
 

 
  • awatar Gość: Leaders of the Renaissance distribute legitimate commandment to protesters willing to break up their sitin ugg classic short http://www.socapineurope.co.uk/
  • awatar Żyleta97: Dzisiaj mi coś takiego ksiądz powiedział jak matka mnie do spowiedzi zagoniła :/ Że jestem egoistką i to,że ranię innych wynika z moich kompleksów. Nwm czy to prawda,bo rośnie we mnie wielki sprzeciw,że facet,który słyszał mnie pierwszy raz mógł wywnioskowac coś takiego...
  • awatar Małolata :*: Nie warto
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (21) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
  • awatar Gość: After getting more than 10000 visitors/day to my website I thought your duality6.pinger.pl website also need unstoppable flow of traffic... Use this BRAND NEW software and get all the traffic for your website you will ever need ... = = > > http://massive-auto-traffic.com In testing phase it generated 867,981 visitors and $540,340. Then another $86,299.13 in 90 days to be exact. That's $958.88 a day!! And all it took was 10 minutes to set up and run. But how does it work?? You just configure the system, click the mouse button a few times, activate the software, copy and paste a few links and you're done!! Click the link BELOW as you're about to witness a software that could be a MAJOR turning point to your success. = = > > http://massive-auto-traffic.com Best regards Your friend Sophia
  • awatar Gość: I just found a new program that shows you how to make $3000 a month online just by answering simple surveys. ** Without selling ** Without any computer skills ** Without a lot of spare time ** WITHOUT ANY INTERNET MARKETING... ...interested to find out what it is? Get all the Information HERE!! http://money-with-surveys.com/start.html Sincerely, Linda
  • awatar Gość: After getting more than 10000 visitors/day to my website I thought your duality6.pinger.pl website also need unstoppable flow of traffic... Use this BRAND NEW software and get all the traffic for your website you will ever need ... = = > > http://massive-automatic-traffic.com In testing phase it generated 867,981 visitors and $540,340. Then another $86,299.13 in 90 days to be exact. That's $958.88 a day!! And all it took was 10 minutes to set up and run. But how does it work?? You just configure the system, click the mouse button a few times, activate the software, copy and paste a few links and you're done!! Click the link BELOW as you're about to witness a software that could be a MAJOR turning point to your success. = = > > http://massive-automatic-traffic.com Best regards Your friend Patricia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (25) ›
 

 
Pewnego zimowego dnia w końcu postanowiła wyjść z domu. Co ją do tego skłoniło? Ona sama nie wiedziała. Otwierając drzwi przywitał ją mroźny podmuch wiatru. Powietrze było suche, jak nigdy. Ona chyba nie chciała już żyć. Straciła osobę, która stanowiła większość jej wszechświata. Potrzebowała czasu, aby się z tym pogodzić. Czekała na dzień, w którym po prostu uśmiechnie się i powie "muszę przywrócić moje życie do normalności". Obecnie myśli, które miałyby choć cień optymizmu nie nawiedzały jej głowy. Ona nie myślała, a przynajmniej starała się nie myśleć, albowiem są myśli, które bolą. Samo wspomnienie o utracie prawdopodobnie jedynej osoby na tym świecie, która rozumiała ją bez słów było dla niej czymś krótko mówiąc - okropnym. Była pogrążona w nienaruszonej melancholii, nic do niej nie docierało. Po prostu się wyłączyła. Tak czasem bywa. Nie wiedząc czemu łzy stanęły w jej oczach. Ona wcale nie miała tego w planach. Nie chciała płakać, przecież była silna. Z głową opuszczoną ku dołowi szła naprzód. W zasadzie nie wiedziała dokąd idzie. Nie miała celu tej wędrówki. Była już daleko od domu. Przeszła tyle kilometrów. Szła bezcelowo. Była taka wykończona. Musiała gdzieś spocząć, nie mogła iść dalej. Jej ręce były zamarznięte i bezużyteczne, gdyż nie mogła już nimi poruszać. Usiadła pod drzewem, oparła się o pień. Nie odczuwała już takiego zimna jak wtedy, gdy wychodziła z domu. Jej powieki mimowolnie zaczęły się zamykać przysłaniając jej zmęczone oczy. Nadeszła chwila, w której zdała sobie sprawę z tego, co się dzieje.
"Może lepsza jest śmierć" - pomyślała.
To była jej ostatnia myśl tego dnia. Nazajutrz nie obudziła się. Ona już nie żyła.
Krew w żyłach zamarzła, serce przestało bić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (20) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (30) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
Czekała na niego wystarczająco długo aby zrozumieć, że on już się nie pojawi.
Dobrze o tym wiedziała, aczkolwiek sama nie wiedząc dlaczego stała tu nadal. W tym właśnie miejscu nie tak dawno temu spotykali się.
Zaczęła tracić ostatki nadziei. Łzy powoli spływały po jej policzkach. Uświadomiła sobie, że przyszła tu po prostu z przyzwyczajenia. On nie przyjdzie. On już nigdy tu nie przyjdzie.
- To już nie pierwszy raz. - pomyślała.
Odeszła.